• Wpisów:29
  • Średnio co: 56 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 13:53
  • Licznik odwiedzin:2 689 / 1698 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

Zapomniane dzieci podporządkowują się nowej wierze,
Gorliwość i pożądanie kontrolowane przez nienawiść.
Niekończące się poszukiwania rozkawałkowanego rozsądku
Dusze Potępionych w swej całej okazałości.
 

 

Bo kiedy tylko staję się
Zbyt ludzka niż byś tego chciał
Wtedy oto widzisz, że jesteś tak ja ja
Nie jest źle!
Ja jestem WINNA!
Dobrze jest!
Zawsze będę winna!
 

 

Całą noc nie mogłem spać...
Amfetamina ma gorzki smak...
Czuję, że znów będę się bać...
Mimo, że ktoś daje mi znak..
Mała ty wiesz, że dławi mnie tlen...
 

 

Noc...otuli cię
Gdy eteryczną magią cię uwiodę...
W dzień...będziesz jak ptak
Który szybując w otchłań ów nie wierzy.
 

 

Jestem tak zdenerwowany, to drżenie rąk
To płynie przez twoje włosy
W te piękne usta które są do pocałunków
Oh wprowadzasz mnie w zawirowanie
Masz ciało bogini
Masz ruchy które sprawiają że jestem słodki
Masz głos który sprawia że brak mi tchu
 

 

Jestem tylko człowiekiem, mam w sobie szkielet
Ale nie jestem czarnym charakterem
Pomimo tego co zawsze głosisz
Nazywaj mnie zdrajcą, ja po prostu zbieram twoje ofiary
I one stają się coraz silniejsze
Słyszę ich krzyk.
 

 

Gdy gwiazd zgaśnie blask...
...a ziemia rozstąpi się wypełznie strach...
...zamieni twój sen... w wierny cień
 

 

Czas unosi mnie,
Ponad ocean nieba w piękno nocy
Wiedz, że nawet on już nie ośmieli się
Tak wiele zaklęć znam...
 

 

Kochają cię kiedy jesteś na wszystkich okładkach
Gdy nie będziesz, pokochają innego
  • awatar to.hurt.: Hej. Przepraszam że się narzucam ale rozprzestrzeniam swojego bloga. Mam nadzieję że Ci się spodoba. Jeżeli znasz kogoś kto ma tumbrl'a - rozsyłaj to dalej. Jeżeli nie , zignoruj ta wiadomość. Z góry dzięki. http://voicesinmyheaddd.tumblr.com/
  • awatar PerfectWhores: życie..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Mimo że zgubiłem się
Mimo że zabrnąłem w mrok
Wymieszałem z błotem krew
Ocaleję mimo to
Trzeba uprzytomnić sobie, że
Nawet kiedy wszystko straci sens
Znajdziesz przestrzeń, gdzie
Wielka wiara tłumi lęk
 

 

Nienawidzę siebie za to, że Cię kocham,
Nie mogę się uwolnić od rzeczy, które robisz,
Chcę odejść, ale biegnę z powrotem do Ciebie,
Dlatego nienawidzę siebie za to, że Cię kocham.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Następnym razem, gdy spojrzałem na własne odbicie
Było już w drodze na spotkanie z tobą
Myśląc o wymówkach by to odroczyć.
Z boku nigdy nie wyglądasz na siebie,
Ale twój profil nie ukrywał,
Że wiedziałaś, że zbliżałem się do twojego tronu.
 

 

cienie osiadają w miejscu, które opuściłeś,
nasze umysły są nękane pustką.
zniszcz sam środek, to strata czasu,
od świetnego startu do linii końcowej.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Rozkazali za nami
Zabić karabinaMinami granatami
Mordercy nie kulami
Nadchodzi dzień, w którym nagroda nas na minie!
I tylko nastrój nam psuje cichy...Śmiech!
 

 

Roztoczyli przed nami...
Imperium nad księstwami!
Medale z orderami...
Owiną dolarami!
Ma nadejść dzień w którym...
Nagroda nas nie minie!
I tylko piękno podniosłej tej chwili psuje śmiech...
Cichy śmiech, niedźwięczny śmiech, który słyszą wszyscy...
Który usłyszysz także TY!
 

 

Zapomnij czego się nauczyłeś!
Zapomnij co usłyszałeś!
Prawda powinna wyjść na jaw pierwsza!
Nie mogę już znieść Twojego widoku!
Stałeś się tym czego nienawidzę!
Sprzedałeś siebie za trochę sławy
Teraz wilki zamknęły swoje drzwi
Chcesz sprawdzić mnie na więcej!?
Wal się!
Wal się!
 

 

Ciągle trzymasz mnie w napięciu,
Gryzę się w język, więc mnie nie słyszysz,
Chcę nienawidzić każdą część ciebie we mnie.
Nie mogę nienawidzić tych, które mnie stworzyły
 

 

Rozpadam się
Nie daję sobie rady sam
Czy słyszysz jak krzyczę? Czy zostałem zupełnie sam?
 

 

Okrążając ból w mojej duszy
Dosięgnąłem Twojej ciszy, by skraść to czego nie pokażesz
Próbowałem znaleźć odpowiedź w swoich lękach
Ale to co się odnalazło, znów zniknęło tak szybko jak się pojawiło.
 

 

Nigdy nie będę tym jedynym dla Ciebie
nigdy nie ocalę świata przed Tobą
lecz oni nigdy nie będą dla Ciebie dobrzy
nie będą dla Ciebie źli
nigdy nie będą niczym
niczym zupełnie
 

 

Byliśmy neurofobiczni i idealni
w dniu gdy straciliśmy dusze
może nie byliśmy tak ludzcy
lecz gdy zapłaczemy zardzewiejemy
byłem jak granat ręczny
który nie przestawał wybuchać
Ty byłaś automatyczna
i pusta jak ''o'' w ''Bogu''
 

 

Masz spojrzenie,
które mnie hipnotyzuje
i ciało
ukazujące mi śmierć.


Twoje usta wyglądają
jak zrobione z czegoś innego
po prostu wysysają mój oddech.


Chce twego bólu,
by sprawdzic dlaczego jestes zawstydzona.


I wiem, ze nie jesteś tym, co do mnie mówisz.
I nie jestem tylko chwilą stworzoną przez ciebie.


Jesteś tak nieprzewidywalna i słodka
obie nogi, kostki, kolana.


Myśli zostały oczyszczone,
twoje usta odeszły z odprawą za prace.


Pieprz mnie dopóki wiemy, ze to jest niebezpieczne
przemalujemy oczywistość.


Pragnę abyś mnie poznała
Chce tego, co widzę w twoich oczach
wiec daj mi coś, czego będę się bał
nie dawaj mi satysfakcji.


Chce twego bólu,
by sprawdzić dlaczego jesteś zawstydzona.
I wiem, ze nie jesteś tym, co do mnie mówisz.
I nie jestem tylko chwila stworzona przez ciebie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Jest coś zimnego i pustego skrytego za jej uśmiechem
Stoi na wiadukcie
W swojej cudownej mili